Strona główna menu O mnie menu Teksty menu Dydaktyka menu Mniejszości narodowe menu Rubikon menu News

Spory i konflikty o pomniki i tablice mniejszości niemieckiej
na Śląsku Opolskim – perspektywa socjologiczna.

4. Argumenty i motywy – uwagi końcowe

Rozwój sporu o pomniki niemieckie sprawiał, że obie strony chcąc wzmocnić swoje stanowisko przywoływały zupełnie nowe kategorie argumentów. Na uwagę zasługuje następujące stwierdzenie posła Henryka Krolla: „Żołnierze Armii Czerwonej wyrządzili na Śląsku wiele krzywdy przede wszystkim kobietom, starcom i dzieciom, gwałcąc i mordując. Nie ma prawie śląskiej rodziny, która by od nich 76 34 Choć było to ciekawe wydarzenie, to nie wniosło nowych wartości i nie zmieniło dynamiki sporu. Jeden z mniejszościowych dziennikarzy stwierdził za to, że wojewoda wprowadziła Komisję w błąd po to, aby ukryć przed posłami fakt nie usunięcia – wbrew deklaracjom wojewody – wszystkich spornych elementów na pomnikach (tytuł paragrafu był dosadny: „Okłamana komisja sejmowa”); w tym celu ponoć zmieniono także trasę przejazdu (por. III: Miś, 11 czerwca 2005).

nie ucierpiała. Mimo to uznajemy w nich ofiary wojny. Często składamy kwiaty pod ich pomnikami, pamiętając o matkach, które płakały po ich śmierci, tak samo jak nasze matki po śmierci swych poległych synów. Pytam natomiast, czy przy tych pomnikach z rosyjskimi inskrypcjami są polskie tablice?” (III: Ogiolda, 2 lutego 2003 r.). Podobny argument przywołuje nieraz także Jerzy Gorzelik. Zrównanie armii niemieckiej z radziecką jest wątpliwe, ale odsyła do prawicowego dyskursu „dwóch totalitaryzmów”, które dokonały rozbioru II Rzeczypospolitej, a potem jeden z nich – wedle polityków – „okupował” Polskę do 1989 r. Takie porównanie miało osłabić pozycję polityków prawicy i w ogóle wszystkich odwołujących się do tego dyskursu. Przywoływanie dbałości o pomniki radzieckie występuje także w dyskursie rozwijanym przez lokalnych liderów i samorządowców, np.: „To jest tam na pamięć, tam po rusku napisane, to taki potężny obelisk. Na pamięć tym, którzy zginęli, tam za, za, za ojczyznę. I przecież tak, ten pomnik stoi we wsi gdzie jest mniejszość niemiecka i oni go nie rozwalili, on stoi już od lat i oni o ten pomnik dbają”36. Z kolei inny rozmówca zauważył: „Wojewoda sobie zażyczyła, żeby znalazła się tablica w języku polskim, więc ona została wykonana w języku polskim, co – w dzisiejszych czasach mógłbym tak powiedzieć – że prawie dziewięćdziesiąt parę procent populacji zna język niemiecki i angielski. Natomiast mało już kto zna język rosyjski a w dodatku jeszcze na przykład pisany język rosyjski cyrylicą rosyjską. Przykładem tego jest pomnik ku czci żołnierzy radzieckich w mojej parafii [...] gdzie rosyjską cyrylicą jest napisane m. in. «wiecznaja sława gierojom». Pytam: dla nas tutaj – autochtonów, ludzi miejscowych, tych, którzy przeżyli II Wojnę Światową, tych którzy – nie ma co owijać w bawełnę – doznali w mniejszym lub większym stopniu różnych
krzywd ze strony wojsk sowieckich”37.

Na marginesie można przytoczyć wątek poruszony przez opolskiego dziennikarza Piotra Badurę, który opisał błędy językowe na polskojęzycznych tabliczkach informujących o przesłaniu pomników i zauważył: „Jako Polaka nie rażą mnie symbole wojskowe na pomnikach żołnierzy niemieckich, poległych w II wojnie światowej. Razi mnie natomiast, że ustalaniem polskich napisów na pomnikach zajmują się osoby, którym brak kwalifikacji do tego akurat zajęcia” (III: Badura, 29 listopada – 19 grudnia 2004 r.). Pomijając implicite zawartą w tej wypowiedzi obronę pomników niemieckich, należy przyznać redaktorowi „Beczki” rację, przy czym zarzut dotyczy obu stron, gdyż zdarzało się, że i strona niemiecka stosowała archaiczny albo błędny zapis w ojczystym języku. Bez wątpienia błędy językowe w napisach upamiętniających szkodzą sile oddziaływania symbolu, który współkonstytuują, nie tylko narażając obiekt na śmieszność, ale przede wszystkim ukazując brak językowych, a zatem jak najbardziej „narodowych” kompetencji autorów.

Dodajmy jeszcze, że spór o pomniki splótł się z debatą o Cmentarzu Orląt we Lwowie. W nieoficjalnych rozmowach zdarzało się nieraz, że podkreślano symetrię roszczeń symbolicznych Niemców na Śląsku i Polaków w Galicji Wschodniej, czy – szerzej – na byłych kresach. Dlatego niespodziewane zamknięcie sporu o formułę odrestaurowanego Cmentarza Orląt zachęcił mniejszość niemiecką do wystąpienia z argumentem „z symetrii” na forum publicznym. 31 maja 2005 r. radni mniejszości niemieckiej przedstawili na sesji Sejmiku Województwa Opolskiego list otwarty w sprawie swoich pomników i zaproponowali, aby znalazły się na nich „zapisy podobne do zawartych na cmentarzu Orląt Lwowskich. [...] Czyż nie nadszedł czas, by opolskie pomniki ofiar wojny, podobnie jak pomnik Orląt Lwowskich, odzwierciedlały w swojej treści faktyczne wydarzenia i tragiczne losy tutejszej ludności?” (III: List radnych...).

36 Rozmówca GRANT 2004–2005 14/M/P/UL.
37 Rozmówca Grant 2004–2005 21/M/N/L.


Strona główna|O mnie|News
Teksty: Książki|Artykuły|Recenzje|Wywiady
Dydaktyka: Plany zajęć|Materiały
Mniejszości narodowe: Sporne pomniki niemieckie na Śląsku|Mniejszości narodowe i etniczne w Polsce
Rubikon: Archiwalne numery

© Wszelkie prawa zastrzeżone. Treść: Lech Nijakowski. Webdesign: Nightday83